Dr Vladimir Gavreau i jego Infrasoniczna Broń

Najbardziej podstawowe sygnały dźwiękowe, które przenikają w ten świat są niesłyszalne. Większość z nich przewyższa możliwości naszego słuchu. Infradźwięków doświadczamy codziennie. Infradźwięk jest niesłyszalny dla ludzkiego ucha, poniżej 15 cykli na sekundę. Infradźwięków nie słychać, są za to odczuwalne.
Infradźwięk wytwarza zróżnicowane reakcje fizjologiczne, które rozpoczynają się niejasnymi “podrażnieniami”. W pewnym zakresie częstotliwości, infradźwięk wytwarza nacisk fizyczny. Przy określonej niskiej intensywności, strach i dezorientację. Infradźwięk może powodować  nawet eksplozję materii , obezwładnić i zabić. Stworzenia morskie korzystać z tego, do ogłuszania i zabijania zdobyczy.

Jest rok 1957, dr Vladimir Gavreau z grupą innych naukowców, zajmuje się badaniami z zakresu robotyki, oraz jej zastosowań w przemyśle i do celów wojskowych. W ich trakcie dr Gavreau i jego personel dokonują dziwnego i zdumiewającego spostrzeżenia, które nie tylko spowodowało przerwanie ich pracy, ale stało się głównym tematem badań.
Ośrodek badawczy mieścił się w dużym betonowym budynku i cała grupa tam pracująca doświadczała niepokojących nudności. Dzień po dniu, przez kolejne tygodnie, te objawy nękały naukowców. Powołani do zbadania sytuacji, przemysłowi inspektorzy, również padli ofiarą choroby. Sądzono, że jest to swojego rodzaju “choroba budynku”. Prowadząc dalsze obserwacje zauważyli, że tajemnicze nudności znikają, gdy niektóre okna laboratoryjne były zamknięte. Przyjęli, że za ten stan odpowiedzialna jest emisja gazów chemicznych. Zaczęto jeszcze raz dokładnie przeszukiwać budynek i chociaż nie udało się wykryć jakichkolwiek trujących oparów, to inżynierowie budownictwa namierzyli źródło problemu. Był to nieprawidłowo zainstalowany silnik wentylatora. Stwierdzono, że niska prędkość obrotowa silnika, w połączeniu z systemem kanałów wentylacyjnych, wytwarzała “mdlące wibracje”.
Kiedy dr Gavreau i jego zespół próbowali mierzyć natężenie dźwięku i wysokość dźwięku, nie mogli nic zarejestrować, zaczęły rodzić się wątpliwości co do właściwej oceny inżynierów budowlanych. Niemniej jednak, zamykając okna blokowano uczucie mdłości. W etapie genialnego rozumowania naukowego, Gavreau i jego koledzy zdali sobie sprawę, że dźwięk, z którym mają do czynienia był tak niski, że nie mógł być zarejestrowany się na dostępnych sprzęcie.
Nie mogli kontynuować “poszukiwań” przez dłuższy okres czasu, ponieważ przypadkowe wystawienie na działanie tych frekwencji powodowało objawy chorobowe przez następne godziny. Wreszcie gdy udało im się dokonać pomiaru, okazało się, że silnik wytwarzał częstotliwość 7 cykli na sekundę. Kanały wentylacyjne oraz specyficzna konstrukcja betonowego budynku działały jak swego rodzaju “infrasoniczny wzmacniacz”.
Dr Gavreau i jego zespół badawczy, zaczęli teraz dokładnie analizować skutki ich “poddźwiękowych organów” na różnych poziomach intensywności i zestrojenia. Poprzez zmianę naciągu sprężyny amortyzatorów silnika wentylatora, można było zmieniać tonację, przez co w całym budynku powstawały różne infrasoniczne rezonanse.
Vladimir Gavreau sądził, że w infradźwiękach odkrył nową i wcześniej “nieznaną broń”. Zaczął spekulować na temat zastosowania ich jako inicjatywy obronnej.
Pierwsze urządzenia dr Gavreau zostały zaprojektowane do naśladowania “wypadku”, który przyczynił się do tego, że stał się świadomy istnienia infradźwięków. Zaprojektował prawdziwe piszczałki organowe o nadzwyczaj dużej szerokości i długości. Pierwsze z nich miało sześć stóp średnicy i siedemdziesiąt pięć stóp długości. Projekty te były testowane na zewnątrz, bezpiecznie schowane za dźwiękochłonne ścianami.
Główne częstotliwości rezonansowe tych rur okazały się leżeć w “zasięgu śmierci” i mieściły się zakresie od trzech do siedmiu cykli na sekundę. Wykraczały one poza możliwości słuchowe człowieka,  co mogło stać się atrybutem systemu obronnego. Jakkolwiek efekty były odczuwalne. Kilka sekund po włączenie urządzenia, fale ciśnienia wpływały na cały organizm, zamykając ciało poprzez ciśnienie w rodzaju “koperty śmierci”. Następnie  przychodził tępy ból i odczuwalny nacisk na oczy i uszy. Skutki działania infradźwięków dały się też zauważyć na samej konstrukcji urządzenia, której filary zostały poskręcane i poprzemieszczane.
Te eksperymenty z infradźwiękami były tak samo niebezpieczne jak wczesne badania jądrowe. Dr Gavreau i jego współpracownicy byli chory prawie dzień po tych wstępnych badaniach. Dolegliwości utrzymywały się wiele godzin po tym, jak urządzenie zostało wyłączone. Infrasoniczna napaść na ciało jest bardzo śmiertelna, ponieważ pochodzi ze strasznej ciszy.
Wykazano przerażającą skuteczność infradźwięków, lecz powstały kolejne pytania. Urządzenie z taką siłą było również zabójcze dla jej operatorów.
Biorąc pod uwagę moc z jaką dr Gavreau się zetknął, rozpoczął on ponowne przeliczenia wszystkich parametrów. W dążeniu do osiągnięcia bardziej zwartych i z większą możliwością kontroli generatorów infradźwiękowych, dr Gavreau zaprojektował i przetestował specjalne rogi i “gwizdki” o różnych pojemnościach. Były to po prostu duże analogi nautofonów i gwizdków policyjnych. Infrasoniczne nautofony mogły produkować przerażające dwa kilowaty poddźwiękowej energii, przy częstotliwości stu pięćdziesięciu cykli na sekundę.
Odkrycia dr Gavreau w infrasonicznym zakresie od 1 do 10 cykli na sekundę są naprawdę szokujące. Zabójczy infrasoniczny pitch znajduje się w zakresie 7 cykli na sekundę. Niewielki wzrost amplitudy wpływa na ludzkie zachowanie i zdrowie. Aktywność intelektualna jest najpierw zahamowana, zablokowana, a następnie niszczona. Działanie rdzenia jest fizjologicznie blokowane, jego funkcje autonomiczne ustają.
Infradźwięki nie tracą intensywności podczas przemieszczania na na bardzo długie dystanse. Pozostają one w tej samej intensywności jak po uwolnieniu ze swoich śmiercionośnych źródeł. Ponadto infrasoniczne źródła nie mogą być zlokalizowane bez specjalnych urządzeń. To dobrze dla tych, którzy korzystaliby z infradźwiękowej broni. Ale co w przypadku gdy przeciwnik też dysponuje takim samym uzbrojeniem? Ponieważ infradźwięki są niesłyszalne, bitwa skończyłaby się, zanim ktokolwiek wiedziałby, że to się zaczęło.
Zatem użycie infrasonicznej broni wymagało rozwoju i wdrażania infrasonicznych tarcz. Dr Gavreau spędził więcej czasu rozwijając infrasoniczne tarcze niż na rozwoju skutecznych infradźwiękowej broni. Infradźwięki nie mógł być odpowiednio zablokowane, tak jak to dr Gavreau odkrył na początku badań. Infrasoniczne urządzenia wymagają bardzo dużych ekranów.
Używając słów Gavreau: ” Nie istnieje kompletna ochrona przed infradźwiękami. Nie są one pochłaniane przez zwykłą materię, mury czy przegrody nie są wystarczające do zatrzymania ich”.
Wyniki badań zostały opatentowane i nie są ogólnie dostępne ze względu na zrozumiałe niebezpieczeństwo jakie stwarzają w postaci broni, która może być “mieczem obosiecznym”.
Mając teraz taką wiedzę na temat infradźwięków, musimy zadać sobie pytanie. Dokonać wyboru. Czy wybierzemy “muzyczne orędzie pokoju”, a może “infrasoniczny pomruk wojny” dr Vladimira Gavreau?
Jaka będzie to  muzyka?

źródło: Gerry Vassilatos, “Lost Science”, rozdział 8, “Deadly Sounds:  Dr. Vladimir Gavreau”.

Dr Vladimir Gavreau i jedno z jego urządzeń.

Komentarze sa zamkniete.