Z cyklu masaż misami “tybetańskimi” na łonie natury – Weronika

Lato tego roku podarowało nam trochę ciepłych i słonecznych dni.

Nie ukrywam, że bardzo chętnie wykorzystuję dobrą aurę, by wykonać masaż dżwiękiem na łonie natury.

Szelest liści na wietrze i śpiew ptaków są za każdym razem doskonałym dopełnieniem sesji z misami.

Łącząc przyjemne z pożytecznym tym razem spotkałem się z Weroniką.

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika10

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika9

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika11

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika8

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika7

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika4

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika5

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika3

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika6

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika

anhad soundrelax_masaz dzwiekiem w naturze_weronika2

Komentarze sa zamkniete.